Pewnie znasz to z własnego doświadczenia – musisz iść do lekarza, ale godziny przyjęć pokrywają się z twoimi godzinami pracy. Co do zasady wizyty lekarskie powinno się planować poza czasem pracy, choć w praktyce nie zawsze jest to możliwe. Łatwiej mają osoby pracujące zmianowo albo mające wolne dni w środku tygodnia. Pozostali często zastanawiają się, jakie mają prawa i obowiązki wobec pracodawcy.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o wcześniej zaplanowane wizyty. Zdarza się przecież, że problemy zdrowotne pojawiają się nagle już po przyjściu do pracy. W takiej sytuacji trudno mówić o wyborze lepszego terminu, a jednocześnie nie zawsze kończy się to zwolnieniem lekarskim. Silny ból zęba czy nagłe pogorszenie samopoczucia nie muszą przecież oznaczać niezdolności do pracy na kilka dni.
Czy w Niemczech istnieje „przepustka” do lekarza?
W Polsce pracownicy są przyzwyczajeni do tzw. przepustki do lekarza lub zaświadczenia potwierdzającego wizytę. W Niemczech nie funkcjonuje jednak jednolity formularz tego typu. Zamiast tego lekarz lub przychodnia mogą wystawić krótkie potwierdzenie obecności pacjenta, nazywane najczęściej „Anwesenheitsbescheinigung” albo „Bescheinigung über Arztbesuch”.
Taki dokument potwierdza jedynie, że pracownik rzeczywiście był w gabinecie lekarskim w określonym czasie. Nie jest to zwolnienie lekarskie, ale może stanowić dowód wobec pracodawcy w przypadku sporu dotyczącego wynagrodzenia lub czasu pracy.
Jak prawidłowo planować wizyty lekarskie?
W Niemczech obowiązuje zasada, że wizyty lekarskie powinny być umawiane poza godzinami pracy, jeśli tylko jest to możliwe. Dotyczy to zwłaszcza planowanych kontroli, badań profilaktycznych czy konsultacji, które można przełożyć na inny termin.
Osoby pracujące zmianowo albo mające nieregularny grafik często mogą łatwiej dopasować wizytę do dnia wolnego lub godzin poza pracą.
Istnieją jednak wyjątki. Mogą to być:
- wizyty u specjalistów,
- poranne badania na czczo,
- terminy wyznaczane przez szpital,
- sytuacje, gdy przychodnia przyjmuje wyłącznie w godzinach pracy pracownika.
W takich przypadkach pracownik nie zawsze ma realną możliwość wyboru innego terminu.
Źródło: Pixabay
Pracownik powinien zachować rozsądek
Nie oznacza to jednak, że można dowolnie wybierać termin i miejsce wizyty. W niemieckim prawie pracy obowiązuje zasada proporcjonalności („Zumutbarkeit”). Oznacza to, że pracownik powinien zrobić wszystko, co rozsądne, aby ograniczyć nieobecność w pracy do niezbędnego minimum.
Jeżeli więc rano boli cię ząb albo doznałeś urazu w pracy, nikt nie będzie oczekiwał, że zaczekasz do końca zmiany. Jednocześnie trudno byłoby uzasadnić kilkugodzinną podróż do lekarza znajdującego się daleko od miejsca pracy, jeśli podobną pomoc można uzyskać znacznie bliżej.
W praktyce pracodawca zwykle ocenia przede wszystkim:
- czy sytuacja była nagła,
- czy czas nieobecności był uzasadniony,
- oraz czy pracownik zachował się rozsądnie i w dobrej wierze.
Czy można jechać do lekarza w Polsce?
W przypadku osób pracujących w Niemczech, ale mieszkających w Polsce, sytuacja wygląda nieco inaczej. Wielu pracowników korzysta z leczenia w Polsce ze względu na język, znajomość lekarza lub organizację opieki zdrowotnej.
Co do zasady niemiecki pracodawca nie może zabronić pracownikowi wizyty u lekarza w Polsce. Może jednak oceniać, czy czas nieobecności był proporcjonalny do sytuacji.
Przykładowo:
- przejazd kilkudziesięciu minut do swojego stomatologa może być uznany za uzasadniony,
- ale wielogodzinna podróż tylko dlatego, że „bardziej lubimy danego lekarza”, może zostać zakwestionowana.
Płatne czy bezpłatne zwolnienie z pracy?
Jeżeli nagłe problemy zdrowotne zmuszą pracownika do opuszczenia miejsca pracy, możliwość zachowania wynagrodzenia zależy przede wszystkim od treści umowy o pracę lub układu zbiorowego.
Kluczowe znaczenie ma tutaj § 616 niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB). Przepis ten przewiduje, że pracownik nie traci prawa do wynagrodzenia, jeżeli przez stosunkowo krótki czas nie może wykonywać pracy z przyczyn osobistych niezawinionych przez siebie.
Jeżeli umowa o pracę nie wyłącza § 616 BGB, pracownik często może udać się do lekarza w godzinach pracy bez konieczności odpracowywania nieobecności. Dotyczy to jednak wyłącznie czasu niezbędnego na wizytę.
W wielu niemieckich firmach § 616 BGB jest jednak ograniczony albo całkowicie wyłączony w umowie. W takiej sytuacji pracodawca może:
- wymagać odpracowania godzin,
- potrącić czas nieobecności z nadgodzin,
- albo uznać nieobecność za bezpłatną.
Źródło: Pixabay
Potrzebujesz potwierdzenia od lekarza
Niezależnie od tego, czy § 616 BGB obowiązuje w twojej umowie, po wizycie warto poprosić lekarza o potwierdzenie obecności w gabinecie.
Takie zaświadczenie może być ważnym dowodem w sporze dotyczącym:
- wynagrodzenia,
- czasu pracy,
- albo zasadności nieobecności.
Dokument nie jest zwolnieniem lekarskim i nie służy dla kasy chorych („Krankenkasse”), ale przede wszystkim jako potwierdzenie dla pracodawcy.
O wyjściu do lekarza poinformuj wcześniej
Jeżeli planujesz wizytę lekarską, powinieneś możliwie wcześnie poinformować o tym pracodawcę lub przełożonego. Dotyczy to zwłaszcza planowanych badań i konsultacji.
W przypadku nagłego pogorszenia zdrowia sytuacja wygląda oczywiście inaczej. Nawet wtedy pracownik powinien jednak jak najszybciej poinformować pracodawcę o opuszczeniu stanowiska pracy oraz o tym, czy planuje wrócić do pracy po wizycie.
Co jeśli lekarz wystawi zwolnienie?
Może się zdarzyć, że wychodzisz do lekarza tylko na krótką wizytę, ale podczas badania lekarz uzna, że jesteś niezdolny do pracy.
W takiej sytuacji zmienia się podstawa prawna nieobecności. Nie chodzi już wtedy o krótkotrwałe zwolnienie z pracy na czas wizyty lekarskiej, lecz o normalną niezdolność do pracy potwierdzoną zwolnieniem lekarskim. Wówczas pracownikowi przysługuje wynagrodzenie chorobowe zgodnie z niemieckimi przepisami.
Uwagi